Drodzy czytelnicy!

Trzymacie w rękach unikalną książkę Ludmiły Puczko „Medycyna wielowymiarowa, System diagnozowania i samouzdrawiania człowieka”, której znaczenie dla siebie, swoich bliskich i dla całej ludzkości w pełni doceni nie każdy człowiek i nie od razu. Z czasem, natomiast, uświadomicie sobie to zdarzenie losu, gdy przyszła do was ta książka i dzięki jej uzyskaliście możliwość poznania ukrytej, zaszyfrowanej („hermetycznej”, czyli tajemnej) wiedzy, która była starannie chroniona do tego momentu i która niewątpliwie będzie stanowiła podstawę światopoglądu i życia ludzi nowego tysiąclecia, a metody starożytnych uzdrowicieli i Wtajemniczonych staną się dostępne dla wielu osób.

Autorka tej książki – doktor nauk technicznych, fizyk, specjalizująca się w dziedzinie łączności kosmicznej, poświęciła około czterdzieści lat swojego życia na badaniu energetyki i wibracji organizmu i wypracowaniu metod (samo) diagnozowania chorób i (samo) uzdrawiania.

Na czym polega praktyczna wartość tej ksiązki? Ta ksiązka stanowi bezcenny dar autora dla ludzkości. Pozwoli każdemu poczynić pierwsze realne kroki do absolutnie bezpiecznego i nadzwyczaj dokładnego badania swojego organizmu, poszukiwania najgłębszych przyczyn chorób ich leczenia bez użycia lekarstw.

Ksiązka L.G. Puczko daje możliwość w dowolnym momencie przeprowadzić diagnozowanie funkcjonowania każdego organu, systemu fizjologicznego, organizmu w całości na każdym (aż do poziomu wewnątrzkomórkowego) poziomie, określać głębokie przyczyny choroby i szybko od nich się uwalniać.

Główne rezultaty ogromnej pracy autora można przedstawić w wielkim skrócie w następujący sposób:

Został stworzony wielowymiarowy model człowieka

Zanim przestąpimy do diagnozowania i leczenia człowieka musimy zrozumieć, czym w istocie jest jego organizm. Widomo, że jest to nadzwyczaj złożony i wysoce zorganizowany system samoregulacji i samoodtwarzania. Niestety, do chwili obecnej nie powstał taki jedyny model, który by uwzględniał całą różnorodność fizjologicznych i psychicznych procesów, zachodzących w organizmie człowieka i kierowanych przez jego Świadomość.

L. Puczko, jako pierwsza zaproponowała systemowe fałowe podejście do stworzenia jedynego wielowymiarowego falowego modelu człowieka oraz stworzyła bioenergoinformacyjny wielowymiarowy falowy model.

Autorka wybrała za punkt wyjścia to, że organizm człowieka stanowiący złożony i harmonijny system, nie był i nie jest badany przez wszystkie kierunki wschodniej i zachodniej medycyny w sposób całościowy. System ten składa się z siedmiu ciał. Ciało fizyczne stanowi obiekt uwagi medycyny, ciałem eterycznym zajmuje się medycyna Wschodu: chińska, tybetańska, wietnamska, japońska, arabska. Ale człowiek posiada jeszcze pięć ciał subtelnych: astralne, kauzalne, intuicyjne (duszy), mentalne i duchowe, oraz Wyższe Ja. Wyższe Ja – to ta Boska cząstka, której istotę usiłowali i usiłują zrozumieć przedstawiciele siedmiu głównych wyznań religijnych. Ten Boski pierwiastek jest Tajemnicą, która zawsze pozostaje niepoznawalną dla ludzkiego umysłu. Lecz całkowitego i jasnego obrazu ludzkiego organizmu nie przedstawiła żadna istniejąca nauka i religia. I tego właśnie dokonała autorka na podstawie zgromadzonego doświadczenia wielu religii światowych, szkół ezoterycznych Wschodu i Zachodu, jak również danych współczesnej nauki.

W ramach zaproponowanego modelu człowiek stanowi bardzo złożony system wibracyjny z nieokreśloną ilością połączeń i stopni swobody. Każdy system fizjologiczny, każdy organ, każde ciało subtelnomaterialne stanowią systemy wibracyjne ze swoimi indywidualnymi wskaźnikami fazy, częstotliwości i amplitudy, ciągle zmieniającymi się w czasie, a ich złożone wzajemne połączenia wykluczają możliwość rozpatrywania organizmu człowieka, jako zbiór praktycznie niezależnych systemów fizjologicznych i organów, jak ma to miejsce w współczesnej medycynie, która bada osobno, na przykład, oczy człowieka, organy trawienne lub jego mózg. I dlatego nie wolno rozpatrywać osobno funkcjonowanie, chorobę lub leczenie jakiegokolwiek organu. Jeśli jest chory organ – choruje cały organizm.

Stworzony model nie zaprzecza żadnemu z istniejących modeli człowieka, wręcz przeciwnie – łączy je w sobie w sposób organiczny. Lecz aby organizm rzeczywiście funkcjonował, jako całościowy system, należy ustalić charakter połączenia energoinformacyjnego między ciałami oraz między strukturami wewnątrz ciał. Cały ten ogromny złożony, wielopoziomowy system, stale zmieniający się w czasie, jest sterowany przez struktury Świadomości, a więc oddziaływać na niego można i należy tylko przy pomocy Świadomości. Nadmieńmy, że Świadomość jest tylko jedną z trzech najważniejszych części Wyższego Ja – Boskiej cząstki przyrody człowieka. Pierwiastek Boski przedstawiony jest w Wyższym Ja, jako Trójednośc Ducha, Duszy i Świadomości. W chrześcijaństwie jest to Trójednośc Boga – Ojca, Boga – Syna i Ducha Świętego.

W świetle zaproponowanego wielowymiarowego falowego modelu człowieka cała informacja o jego życiu i funkcjonowaniu jego organizmu zapisuje się ze wszystkimi odniesieniami w czasie, dotyczącymi każdego wydarzenia, na jego wewnętrznym „biokomputerze”. W przedstawionym modelu w roli modułów pamięci „biokomputera” występują struktury w Świadomości, Podświadomości, Nadświadomości oraz struktury poziomu nieświadomości. Sterowanie „biokomputerem” i całą różnorodnością procesów psychicznych i fizjologicznych, zachodzących w organizmie człowieka, realizuje „Wyższe Ja”.

Zostało zaproponowane nowe podejście do diagnozowania każdej choroby

Nie istnieje w przyrodzie absolutnie zdrowi ludzie, wcześniej lub później każdy może okazać się w sytuacji, gdy się pojawią pierwsze obiektywne symptomy naruszenia normalnego funkcjonowania organizmu, zmuszające do wizyty u lekarza. Aparatura diagnostyczna w chwili obecnej bada tylko ciało fizyczne (aparat rentgenowski, tomograf i inne) oraz ciało eteryczne (aparat Folla). Teraz jest znane i systematyzowane około 10 tysięcy różnych chorób. Jednak, ponieważ człowiek stanowi złożony system wielowymiarowy, uszkodzenia (choroby) tego czy innego organu tego systemu nie można rozpatrywać (badać, leczyć) w oderwaniu od innych systemów organizmu. Przejawionej na planie fizycznym chorobie jakiegokolwiek organu towarzyszą nietypowe dla jego normalnego funkcjonowania procesy falowe, które w bardzo skomplikowany sposób współdziałają z innymi procesami zachodzącymi w organizmie, co z kolei, narusza naturalny reżim pracy innych organów, systemów fizjologicznych i organizmu człowieka, jako całości.

W ten sposób, jedno ognisko choroby może wprowadzić dysharmonię w normalny reżym pracy wielu innych systemów organizmu, które bezpośrednio w żaden sposób nie są związane z pierwotnym źródłem choroby. Z biegiem czasu wywołane chorobą procesy falowe mogą powstawać lub zanikać w różnych miejscach organizmu. I dlatego to same schorzenie może przejawiać się poprzez całkowicie różne symptomy, które jest dosyć ciężko powiązać logicznie z realnym źródłem choroby. Oczywiście w takiej sytuacji nie można liczyć na postawienie prawidłowej diagnozy, stosując metody medycyny oficjalnej.

Autorka zaproponowała całkowicie nowe podejście do ustalenia każdego uszkodzenia (schorzenia), które występuje w organizmie człowieka, czyli zasadniczo nową metodę jego diagnozowania. U podstaw leży znany jeszcze od 8 – go tysiąclecia przed naszą erą obiektywnie istniejący i sprawdzony przez wiekowe doświadczenia efekt biolokacji (efekt radiestezyjny). Jedną z teorii naukowych, umożliwiających wytłumaczenie efektu biolokacji, jest teoria próżni i pól torsyjnych, autorstwa rosyjskiego naukowca G. Szipowa. Zgodnie z tą teorią pola torsyjne stanowią podstawę fizycznej pamięci, myślenia i świadomości.

W ramach modelu człowieka według L. Puczko cała informacja o funkcjonowaniu organizmu jest ciągle zapisywana i przechowywana na dyskietkach pamięci jego wewnętrznego „biokomputera”. W ten sposób problem diagnozowania choroby sprowadza się do zadania wiarygodnego i całkowicie bezpiecznego dla człowieka sczytywania informacji z jego „biokomputera”.

Pewne sukcesy w otrzymywaniu informacji z poziomu podświadomości człowieka zostały poczynione przez współczesne zachodnie metody integracyjne. W celu sczytywania informacji na przykład, w transpersonalnej psychologii (autor S. Grof) człowiek zostaje wprowadzony w zmieniony stan świadomości, co nie jest korzystnie dla jego psychiki i zdrowia.

L. Puczko, jako pierwsza zaproponowała zastosowanie całkowicie bezpiecznej metody radiestezyjnej (biolokacyjnej) do nawiązywania połączenia i sczytywania informacji przez świadomość człowieka z jego wewnętrznego „biokomputera”: mentalnie lub na głos zadajemy pytanie, a odpowiedź od „biokomputera” przychodzi w postaci aktu ideomotorycznego, powodującego ruch wahadła radiestezyjnego w określonym kierunku (efekt radiestezyjny). Najpierw wewnętrzny „biokomputer” człowieka musi zostać zaprogramowany według określonej metody, na podstawie trwałej, stabilnie powtarzającej reakcji ideomotorycznej, powodującej jednoznaczne trajektorie ruchu wahadła przy odpowiedziach „biokomputera”: „Tak”, „Nie”, „Nie wiem”. Przy pomocy specjalnych diagramów i pytań sczytywana jest z różnych modułów pamięci „biokomputera” człowieka informacja o stanie fizycznym dowolnego organu i organizmu w całości.

Bardziej szczegółowo istotę proponowanej metody diagnostycznej można przedstawić następująco:

tworzymy fantom (energoinformacyjny obraz) całego wielowymiarowego ciała lub jego części strukturalnej, konkretnego organu itd., aż do poziomu komórkowego;
przy pomocy specjalnego diagramu ustalamy homeostazę psychobiofizyczną (PBF) (integralna stała) wybranego organu, systemu fizjologicznego lub organizmu w całości.
Odchylenie PBF homeostazy badanego organu od normalnego, naturalnego poziomu, przyjętego za 100% sygnalizuje, że dana struktura organizmu jest uszkodzona.

Przy pomocy efektu radiestezyjnego, stworzonych specjalnych diagramów i określonych pytań do ‘’biokomputera” człowieka, możemy określić szczegółowo stan dowolnego organu lub systemu organizmu. W ten sposób jest badane (diagnozowane) funkcjonowanie (stopień odchylenia od normalnego reżimu pracy) całego organizmu, dowolnego jego systemu, organu itd., aż do poziomu komórkowego.

Naturalnie, ta stosunkowo prosta metoda nie może być od razu i w pełni wykorzystana przez każdego czytelnika tej książki. Pierwszym naszym krokiem powinno być rozbudzenie u siebie „efektu radiestezyjnego” i wypracowanie umiejętności otrzymywania stabilnych i jednoznacznych odpowiedzi od podświadomości. Metoda rozwinięcia R – efektu i otrzymywania wiarygodnych rezultatów jest dokładnie przedstawiona w książce. Jest również oczywiste, że z powodu indywidualnej radiestezyjnej (biolokacyjnej) wrażliwości, u różnych ludzi mogą występować znaczące różnicy w stopniu dostępu do informacji, przechowywanej w archiwach podświadomości.

Zostały pokazane drogi poszukiwania głębokich przyczyn powstawania chorób

Głównym zadaniem klasycznej medycyny powinno być wykrycie głębokich przyczyn powstawania tych czy innych schorzeń. Każdy z nas na pewno doświadczył, jak trudne jest ustalenie prawidłowej diagnozy – nawet w najlepszych klinikach. Nie ma chyba takiej osoby, której nie dotknęły smutne przykłady błędnej diagnozy i leczenia jego samego, lub bliskich mu osób. Niestety, współczesna medycyna nie posiada na razie żadnych metod i przyrządów do wykrycia głębokich przyczyn choroby, ponieważ przyczyny te znajdują się w falowym energetycznym szkielecie człowieka (jego ciałach subtelnych), a to nie wchodzi w kompetencję lekarzy.

L. Puczko przyszła do wniosku, że głębokie przyczyny chorób to polowe (falowe) wielowymiarowe energoinformacyjne struktury wirowe, które mogą przemieszczać się zarówno wewnątrz, jak i poza organizmem w postaci tak zwanych holograficznych solitonów. Te właśnie struktury, istniejące na poziomie polowym (falowym), wprowadzone z zewnątrz lub powstające wewnątrz organizmu, zaczynając już od pierwszej komórki zarodkowej, są przyczyna większości chorób.

Najgłębsze przyczyny powstawania chorób przewlekłych są zapisane w organizmie człowieka w formie holograficznej i przechowywane w archiwach pamięci jego „biokomputera” (w podświadomości i w niektórych strukturach świadomości). Wszystkie głębokie przyczyny, powodujące choroby organizmu i związane z falowym oddziaływaniem na człowieka, autorka podzieliła umownie na trzy grupy:

negatywne zewnętrzne oddziaływania energoinformacyjne przez inne osoby (ludzie nazywają to „klątwą”, „złym okiem” itd.);
negatywne wewnętrzne oddziaływania energetyczne, powstające na skutek zapisanych w formie holograficznej negatywnych stanów psychofizjologicznych człowieka;
negatywne oddziaływania promieniowania czynników chorobotwórczych, znajdujących się w organizmie człowieka (wirusy, bakterie, grzyby itd.).
Suma głębokich przyczyn chorób przewlekłych, zapisanych w formie falowej, tworzy matrycę falową, która stale się zmienia i jest indywidualna i niepowtarzalna u każdego człowieka i w każdym momencie.

Ustalenie głębokich przyczyn powstawania chorób i rozszyfrowanie indywidualnej matrycy oparte są na efekcie radiestezyjnym, stworzonych w tym celu diagramach i odpowiednich pytań, wysyłanych do „biokomputera”.

Zaproponowano podejście radiestezyjne do leczenia chorób i usuwania przyczyn ich powstawania

L. Puczko udowodniła, że nie istnieją choroby nieuleczalne, są tylko nierozpoznane głębokie przyczyny ich powstawania, i zaproponowała nowe metody ich leczenia.

Pokazała, że otrzymując przy pomocy metody radiestezyjnej informację z najgłębszych poziomów podświadomości, tworząc indywidualne bioenergoinformacyjny źródło promieniowania, generujące bioenergoinformacyjny sygnał – falę, można likwidować:

najgłębsze przyczyny powstawania ostrych, przewlekłych, potencjalnych chorób oraz stanów zapalnych;
choroby każdego organu, układu fizjologicznego i organizmu człowieka, jako całości.
Bioenergoinformacyjny źródło promieniowania otrzymało nazwę rzędu wibracyjnego.

Rząd wibracyjny jest szczególnym indywidualnym źródłem promieniowania (emiterem), który poprzez swoje wibracje likwiduje na polecenie świadomości człowieka obce wibracje, znajdujące się w organizmie, uzdrawiając automatycznie zarażony organ. Rząd wibracyjny stanowi kombinację symboli geometrycznych, liczbowych, obrazów i liter, znaków, połączonych w określonej kolejności i naładowanych według określonej metody. Przy pomocy rzędów wibracyjnych można likwidować naruszenia organiczne (na przykład, kamień i piasek w nerkach, blaszki na naczyniach), choroby psychiczne (schizofrenię, depresję), psychosomatyczne, zakaźne itd.

Rząd wibracyjny działa bardzo szybko (od kilku sekund do kilku, minut, rzadziej dni), co pozwala na likwidację ostrego bólu, i często ratuje człowiekowi życie.

Jednak usuniecie uszkodzeń organicznych, bólu i innych symptomów (to, czym właśnie się zajmuje współczesna medycyna) nie oznacza jeszcze uleczenia organizmu i nie gwarantuje uniknięcie nawrotu choroby, dopóki nie zostaną usunięte głębokie przyczyny jej powstawania, dlatego w takim wypadku ostateczne uzdrowienie człowieka jest niemożliwe.

Najgłębsze przyczyny leżą nie w ciele fizycznym, a w energetycznym fałowym szkielecie (ciałach subtelnych), które medycyna współczesna na razie nie potrafi zbadać. Autor pokazał, jak przy pomocy rzędu wibracyjnego można oddziaływać na głęboką przyczynę choroby i ją likwidować (niszczyć). Po czym w sposób naturalny uruchamia się system samoregulacji, który przywraca normalne funkcjonowanie organizmu i prowadzi do uzdrawiania, czyli uwalnia człowieka od choroby, z której niemożliwe jest wyleczenie z punktu widzenia oficjalnej medycyny.

Zostało pokazane, że każdy człowiek potrafi orientować się w otaczającym go wielowymiarowym świecie

Po usunięciu najgłębszych przyczyn choroby, gdy został uruchomiony wewnętrzny mechanizm samoregulacji, proces uzdrawiania można przyspieszyć, stosując indywidualnie dobrane preparaty z całego ogromnego arsenału środków medycyny oficjalnej, alternatywnej czy ludowej. Lecz każdy człowiek jest unikalny, i jak się dowiedzieć, które lekarstwo, roślina, minerał, zioła są dla niego najwłaściwsze? Przy pomocy R- metody można indywidualnie i bezbłędnie dobrać te środki i sposoby ich stosowania, które w najkrótszym czasie i bez skutków ubocznych pomogą w odzyskaniu zdrowia.

R – metoda również pozwala:

zajrzeć w przeszłość, prześledzić swój rozwój, poczynając od momentu poczęcia;
ustalić, jakie produkty żywnościowe, kosmetyki, biżuteria itd. są korzystne dla tej czy innej osoby;
ustawić prawidłowo meble w domu, lub biurze, wskazać miejsce na budowę domu, studni itd.
Wnioski

Niewątpliwie, książka L. Puczko „Medycyna wielowymiarowa” jest poważna pracą naukową, napisaną w sposób maksymalnie przejrzysty i zrozumiały. Tym nie mniej, dla wielu nieprzygotowanych czytelników nawet taki poziom przedstawienia materiału może wydawać się skomplikowany. Nie zrażajcie się, jeśli przy pierwszym czytaniu powstanie u was wiele pytań. Nie jest możliwe poważną naukową pracę zrozumieć całkowicie bez specjalnego przygotowania. Przypomnijcie sobie, jak w szkole i na wyższych studiach w ciągu wielu lat zgłębialiście różne przedmioty, które nie były tak złożone i znaczące dla ludzkości, niżeli proponowany wam teraz całkowicie nowy pogląd na przyrodę powstawania chorób u człowieka i sposoby ich leczenia.

Oczywiście, dla większości przygotowanych czytelników ta książka będzie łatwa do opanowania.

Można z pewnością stwierdzić, że główne zasady medycyny wielowymiarowej stanowią jedno z najważniejszych odkryć dokonanych w ostatnie czasy. W istocie przez autorkę zostało wypracowane nowe podejście do zachowania i odbudowy zdrowia człowieka, do wprowadzenia harmonii między Świadomością człowieka i jego odczuwaniem świata oraz jego światopoglądem.

Może niektóre osób zainteresuje ten fakt, że mniej więcej po roku od wydania tej książki Ludmiła Puczko została nominowana członkiem Rosyjskiej i Międzynarodowej Akademii Inżynieryjnej.

Nadmienimy jeszcze raz, że proponowane przez autora metody samodiagnozowania, samouzdrawiania oraz ustanowienia harmonii w organizmie człowieka są absolutnie bezpieczne, proste i dostępne dla każdego. Tym nie mniej, należy być bardzo uważnym i ostrożnym przy diagnozowaniu i leczeniu innych osób. Nie zapominajcie o wypracowanej przez autorkę zasadzie bezpieczeństwa. Pamiętajcie, że jeśli istnieje realne niebezpieczeństwo, żadna ochrona nie jest w stanie zapewnić 100% -go bezpieczeństwa.

Niebezpieczeństwo polega w możliwości „przeniesienia” choroby od chorego człowieka do zdrowego i w „przepompowaniu” energii od zdrowego człowieka do chorego (wampiryzm). Możliwość takich negatywnych skutków wynika z „energoinformacyjnej falowej przyrody” większości chorób człowieka: drgania elektromagnetyczne, związane z ta czy inna chorobą, mogą w trakcie diagnozowania lub leczenia wywołać procesy rezonansowo – falowe, w rezultacie czego choroba może przejść od pacjenta do uzdrowiciela. Z tego wynika, że chory człowiek może zarazić zdrowego drogą energoinformacyjną.

Jeszcze jedno niebezpieczeństwo czyha na stosunkowo zdrowego człowieka, którego próbuje diagnozować chora lub starsza osoba. Na to trzeba uważać! Osoby w starszym wieku, lub chore, zamiast tego, by zajmować się własnymi problemami, (o czym niejeden raz wspomina autor), często w dobrej wierze próbują diagnozować lub leczyć praktycznie zdrowych młodych ludzi, i szczególnie dzieci. Zazwyczaj, robią to z dobrego serca, z szczerego pragnienia pomocy, lecz albo bez wiedzy, albo wbrew woli „pacjenta”. Może tak się stać, że przy kontakcie energoinformacyjnym silna energetyka zdrowego organizmu „pacjenta” zostaje przekazywana słabszemu organizmowi „lekarza”, służąc mu dobrym zasilaniem energetycznym. Tacy „lekarze” po długich i niby męczących dla nich zabiegów uzdrowicielskich, nie okazują żadnych oznak zmęczenia – wręcz przeciwnie, są weselsi i mocniejsi. Stąd staje się zrozumiałe, dlaczego osoby dość słabego zdrowia pragną pomagać młodym i praktycznie zdrowym ludziom. W taki sposób, z szczerych najszlachetniejszych pobudek, starszy lub chory człowiek może łatwo zamienić się w „energoinformacyjnego wampira”, który wyrządza bliskim mu ludziom tylko krzywdę.

Pamiętajcie, że stworzone przez L. Puczko metody przede wszystkim są przeznaczone dla samodiagnozowania i samouzdrawiania człowieka.

Często u ludzi, które w jakimś stopniu opanowali metodę medycyny wielowymiarowej, powstaje pragnienie pomocy komukolwiek. W tej sytuacji potencjalnemu „lekarzowi” można przypomnieć doświadczenie starożytnych taoistycznych mędrców. Uzdrowiciel przystępował do leczenia tylko w tym wypadku, jeśli zostały spełnione trzy warunki:

chory uświadamiał sobie, że potrzebuje czyjejś pomocy;
chory poprosił o pomoc;
chory zwrócił się o pomoc właśnie do niego.
Jeśli u was powstaje chęć by komuś pomóc, przypomnijcie sobie o mędrcach – taoistach. Być może mają rację? Być może wasza pomoc nie jest potrzebna? Być może bardziej prawidłowo będzie, jeśli zaproponować swojemu „pacjentowi” samodzielnie lub z waszą pomocą opanować podstawy medycyny wielowymiarowej? Zastanówcie się. Być może lepiej jest nic nie robić, niż komuś wyrządzić zło?

Na koniec należy podkreślić, że zasady, założone i wykorzystywane w medycynie wielowymiarowej nie mają nic wspólnego z współczesnymi odkryciami technologii torsyjnych, oraz z starożytnymi i najnowszymi technikami kontrolowanego oddziaływania na świadomości i postępowanie człowieka (magia, hipnoza, czary, urządzenia „psychotroniczne” itd.).

Nowa koncepcja wielowymiarowości ludzkiego ciała i możliwości (samo) uzdrawiania i (samo) diagnozowania, wysunięta w książce L. Puczko, pomogą wam poczuć się pewniej w naszym, niestety, nie zawsze spokojnym i dostatnim życiu.

Pracujcie wytrwale z książką, a wiele niebezpiecznych dla życia i zdrowia sytuacji przestaną wydawać się wam sytuacjami bez wyjścia.

Pomóż sobie sam, a wtedy pomoże tobie Bóg.

Dyrektor generalny instytutu naukowo – badawczego problemów Człowieka, członek Rosyjskiej akademii inżynieryjnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *